Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja działka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja działka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 września 2017

Aniołek

Dziś anielska karteczka sercem robiona na pocieszenie dla przemiłej Blogowiczki. 

Kochana M. niech ten anioł da Ci siłę i odwagę do pokonywania codziennych przeszkód.
Jesień już za pasem, dni coraz krótsze i mniej słoneczka, a na działce kwiaty jeszcze cieszą oczy, choć przez ostatnie dni mało mogłam się nimi cieszyć. Jak jutro będzie sprzyjająca pogoda, to muszę podjechać, bo liczę na maliny.


Uczę się obsługi nowego aparatu i jeszcze nie zawsze  się rozumiemy ...

Dziękuję za odwiedziki i pozostawione komentarze


sobota, 10 czerwca 2017

Wracam



Dziękuję Wam za cierpliwość, może jeszcze całkiem nie zapomniałyście o mnie.
Ciężko mi było pogodzić bycie w dwóch odległych miejscach jednocześnie, więc podjęłam decyzję, że trzeba być tam, gdzie są pilniejsze sprawy do załatwienia. I tak ostatnio byłam gościem w domu. Musiałam na potem odłożyć robótki i inne przyjemności.
Wróciłam kilka dni temu, jednak potrzeba odchwaszczenia działki była na pierwszym miejscu. Działka na swoim miejscu, coś jeszcze na niej rośnie a nawet kwitnie. Dzisiaj popadało, to może i warzywka ruszą, bo jak na razie kiepściutko.



Robótkowo tylko to, co było najpotrzebniejsze i nie wymagało zabierania całej szafy. Nawet nie miałam jak zrobić fotek, dopiero jak wrócą od ramiarza pokażę.  
Teraz ruszam nadrabiać oglądania Waszych blogów . Coś niecoś wiem już z FB, tam miałam łatwiejszy dostęp.
Cieplutko pozdrawiam:) Dziękuję za odwiedzinki  i pozostawione komentarze.

Do miłego ...

niedziela, 23 kwietnia 2017

Karteczki

Tym razem urodzinowa dla wnuczki
i imieninowa dla syna.

Wyszyte wg wzoru z Pinteresta i stąd

Wczoraj przymusowo byłam na działce ... zebranie ... i mówię Wam obraz nędzy i rozpaczy; deszcz, zimno, wszędzie mokro, pełno kretówek. Roślinki takie bidusie poskurczane, z omrożonymi końcówkami liści i jeszcze mają siłę kwitnąć
i sangwinallia - pełna, dobrze, że nie przekwitła bo tak na nią czekałam
Nie dało sie nawet robić fotek, bo tak lało.
A dzisiaj od rana pogoda wcale nie lepsza,  dalej ziąb i wiatr, deszcz, deszcz ze śniegiem i grad, a w międzyczasie słońce ... już mam dość ...

Wszystkim dziękuję za odwiedzinki  i pozostawione komentarze.
Do miłego ...

niedziela, 2 kwietnia 2017

Wiosna w pełni

Aż miło było popatrzyć, jak w pełni wiosna zagościła na działce.
Krokusy już prawie przekwitły, jeszcze tylko dwie kępki pojawiły się pod iglakami.
W tunelu pierwsze listki wypuściła rzodkiewka.

Tak kwitnie "moja wiosna"

Z tyłu za domkiem wszystkie kwiatki przyszły z zagajnika za płotem i cieszą oczy.
Pogoda wczoraj dopisała, było piękne słońce i masa roboty, ale niestety czas nie z gumy i nie da się naciągnąć. Udało się co nieco wyplewić, pokopać ... a dzisiaj tylko ręce  bolą, ale czego to nie robi się dla przyjemności
A dzisiaj przed południem skrzydlaty koleżka dobijał się do okna, jakieś pól godziny stukał w szybę ... aż w końcu mu się znudziło

Dla Was pierwszy wiosenny bukiecik
 
Wszystkim dziękuję za odwiedzinki  i pozostawione komentarze.
Do miłego ...

czwartek, 16 marca 2017

To i owo

Słuchajcie, nigdy nie myślałam, że na emeryturze czas będzie tak szybko uciekał. Nie idzie ogarnąć tego wszystkiego, bo jakoś dziwnie przybywa spraw do załatwienia. Ale powolutku wszystko zmierza ku dobremu, zatem częściej będę w domu.
Z racji szaro-burej staram się ogarnąć mieszkanie, bo jeszcze na trochę musimy wjechać, a potem to już będą coraz bliżej Święta i trzeba będzie coś zacząć pichcić.
Robótkowo udało mi się co nieco stworzyć, ale jeszcze nie są wykończone.
Wyszyłam części na jajco, wzór z ostatnich Twórczych Inspiracji i czeka, bo w sklepach nie ma 12 cm jajców.
Czekają też zajączki, coś muszę wymyślić by umieścić je na kartkach


Skończyłam samego papieża, musiałam wypruć część tła, bo nie chciałam całkiem czarnego, miałam motek w odcieniu stalowo-brązowym, brakło, nie dokupiłam, bo nie ma ... Pasmanterie u nas marnie zaopatrzone.


I dalej pogoda nie sprzyja wyjazdom na działkę, dzisiaj byliśmy dosłownie na chwilę, bo co prawda było 5 stopni, ale wiał mocny i zimny wiatr, nie dało się nic robić. Szukałam i znalazłam troszkę wiosennych zwiastunów



Dziękuję za odwiedziny i wszystkie pozostawione komentarze. 
Do miłego ...

piątek, 20 stycznia 2017

Odsłona trzecia

Kolejne postępy w hafcie


Już nie zostało dużo, jeszcze tło, ale tu mam dylemat, bo widziałam gdzieś w necie ten sam haft bez czarnego tła, oprawiony w brązową ramkę z beżowym pass - partu i nawet mi się spodobał, ale jeszcze zobaczę. Tło można zawsze do haftować. Co Wy o tym sądzicie?

U nas zima trzyma, trochę śniegu, trochę mrozu, mało słońca i smog, ale już za miastem jest inaczej, a przede wszystkim czyste powietrze.
Pokaże Wam działkę w zimowej szacie

Prawda, że ładnie? Już nie mogę doczekać się wiosny ...

Basiu, haftem matematycznym można wyszyć większe obrazki, kiedyś robiłam koty na A4 oprawione w antyramę


Dziękuję za odwiedziny, miłe komentarze i do miłego ...


niedziela, 16 października 2016

To też ręcznie robione

Mam na myśli przetwory. Bo przecież coś trzeba zrobić z tym co już urosło i zostało zebrane. 
W piątek wyszło słonko, udało się wreszcie jechać na działkę i nie tylko, bo rozpaliłam w angielce, ugotowałam buraki a nawet je obrałam. Gotowane przyjechały do domciu, by zrobić z nich sałatkę


A jeszcze jak się dostało ... i to dużo ...

To pigwa jabłkowa, zrobiłam z niej po raz pierwszy konfiturę. Przepisów dużo, w zasadzie to żadnego z ich nie wybrałam, bo albo wydawało mi się, że za dużo cukru, lub wykonanie bardzo skomplikowane. Ja połączyłam dwa w jedno i na początek pigwę  obrałam, pokroiłam w kosteczkę i zasypałam na kilka godzin cukrem, by puściła sok
potem przesmażona ... i wygląda tak


Kolor ładny, ale nie pytajcie jak smakuje ... bo do końca nie wiem ... tyle się opróbowałam, że straciłam smak ... dzisiaj będzie degustowana, to się dowiem.
W sobotę też była u nas ładna pogoda, to trochę podgoniliśmy roboty ziemne na działce, w każdym razie "rycie" zakończone.
Nawet motylki jeszcze latały, a to jeden z nich


Dzisiaj oczywiście leje i jest zimno ... a słoneczko gdzie? ... a babie lato? ...

Cieszę się, że Wam spodobała się cieniowana serwetka, dziękuję za pochwały, pokaże jak będzie ukrochmalona.

Dziękuję za odwiedziny i do miłego ...

 

piątek, 7 października 2016

Nareszcie ...

czyli koniec malowania, koniec sprzątania. Nawet już poprane i wyprasowane. A ja jestem wykończona i na dodatek mam chyba zapalenie nerwu kulszowego, noga boli jak diaski. wydaje mi się, ze bez lekarza się tym razem nie obejdzie ...
Robótkowo coś tam powstało, ale jeszcze nie wszystko dokończone.
Pogoda, jak u większości z Was, ostatnio fatalna, zrobiło się zimno, lało i to tak dość mocno, a wyższe partie Beskidów pobieliło. Dzisiaj wyszło słoneczko i od razu zrobiło się weselej. Liczę, że to czasowe załamanie pogody, jeszcze na działce dużo roboty. Pomyśleć, że jeszcze tydzień temu było cieplutko i można się było opalać.
To fotki sprzed tygodnia




Ostatnie zbiory pomidorów i papryczki ostrej czereśniowej i chilli


Kochane, bardzo Wam dziękuję za komentarze pod ostatnimi postami, mimo mojej nieobecności.

Dziękuję za odwiedziny i do miłego ...