Obserwatorzy

czwartek, 7 lipca 2016

Lawenda

W tym roku na Rodos obrodziła lawenda, tylko szkoda, że ma krótkie łodyżki. Chyba za mało ja przycięłam w zeszłym roku albo dlatego, że krzaczki są już stare.

Oczyszczona została powiązana w pęczki; z najdłuższej wyszły 3 wrzeciona


Wszystko powiesiłam w altance

Teraz ładnie schną ... a jaki zapach ...


Wszystkim dziękuję za odwiedzinki  i pozostawione komentarze.
Do miłego ...


niedziela, 3 lipca 2016

Ojców

Od czasu do czasu trzeba zmienić klimat. Tym razem padło na Ojców. Pamiętam zamek i okolice jeszcze z lat szkolnych ... teraz wiele się zmieniło. Mimo wczorajszego upału w Ojcowskim Parku Narodowym było w miarę, dużo drzew i trochę cienia, a zatem zapraszam Was na relację z tejże wyprawy:


Zaczęliśmy zwiedzanie od ruin Zamku Kazimierzowskiego.

Historia jego powstawania wiąże się z działalnością fortyfikacyjną króla Kazimierza Wielkiego, zamek nosił nazwę Ociec u Skały, dla upamiętnienia tułaczki swojego ojca Władysława Łokietka. Wybudowany jako punkt kontroli szlaku handlowego i jednocześnie był zabezpieczeniem dla Krakowa przed Luksemburczykami.
Jadąc dalej spotykamy Kaplicę "Na Wodzie" (niestety zamknięta i przygotowana na ślub), z zewnątrz wygląda tak



Kolejną atrakcją Doliny Prądnika, to "Boroniówka" - stara osada młynarska z działającym wodnym młynem i tartakiem - położona nad potokiem u podnóża skał Cichych. Kryty strzechą stary młyn i tartak zbudował w ubiegłym stuleciu Samouk, który nie umiał ani pisać, ani czytać. Ten najstarszy zabytek przez lata popadał w ruinę i był nieczynny, dopiero przewrócony do dawnej świetności przez dzisiejszych właścicieli, działa od roku. Mili właściciele oprowadzają i z pasją opowiadają jego historię. Dbają o to miejsce i zapraszają na pyszną kawę i własne ciasto. To miejsce ma to coś i swoją magią przyciąga - ja mogłabym tam zostać na dużo dłużej.

czyż nie jest tu pięknie? ... ale czas ruszać ...

Dalej przejeżdżając koło Maczugi Herkulesa docieramy do kresu wycieczki, czyli Zamku w Pieskowej Skale. Po ostatniej renowacji wygląda ślicznie

A to coś Wam przypomina? - dziedziniec zamku na Wawelu - tak, a zamek ojcowski jest jego filią i zgromadzone są tutaj naprawdę wspaniałe zbiory, fotek robić nie wolno.
Z murów zamczyska widać piękne ogrody angielskie

I ja tam byłam, miodu i wina co prawda nie piłam, ale kawa była wyśmienita.

Wszystkim dziękuję za odwiedzinki, cierpliwość i miłe komentarze.
Do miłego ...



czwartek, 30 czerwca 2016

Całoroczne kartkowanie u Ani - czerwiec

Już szósty miesiąc kartkujemy razem z Anią. Zabawa na półmetku i kartek przybywa. Ania wymyśliła tematy,


wg których wszystkie moje kartki zostały wyszyte haftem matematycznym:
- z ostrokrzewem


- z motylkiem wyszyta farbowaną cieniowaną muliną, dodatkowo przykleiłam kryształki

- z koszyczkiem to kartka wielkanocna, dodatkowo są jajeczka i kurczaczek


Wszystkie razem na kolażu (sory, bez podpisu, ale za czorta nie mogę dodać, na Picasa widać a jak zapisze znika)


Dzięki za odwiedzinki i miłe komentarze.
Do miłego ...

niedziela, 26 czerwca 2016

Choinka 2016 - Czerwiec

W zabawie u Kasi


 na czerwiec powstały kolejne bombki

 


Tym razem są to bombki na kształtkach styropianowych obleczonych kanwą z motywem gwiazdki, całość ozdobiona pośrodku wstążkowym karczochem. Bombek jest 2, na drugiej stronie są mniejsze gwiazdki. Z tych jestem bardziej zadowolona niż z poprzedniej. Może do nich dołączą następne ...


Wszystkim dziękuję za odwiedzinki i miłe komentarze.
Do miłego ...

wtorek, 21 czerwca 2016

To i owo

Dzisiaj będzie tak o wszystkim. Korzystając z ładnej, upalnej pogody w zasadzie przenieśliśmy się na RODOS. Tam toczy się nasze emeryckie życie. Do miasta też tylko po większe zakupy, a cała reszta jest z dala od miejskiego zgiełku, telewizora, internetu i innych udogodnień. Żyjemy wśród zieleni i śpiewu ptaków, to słońce nas budzi i kładzie spać. 
Na RODOS powstały drobne przetwory i sok agrestowy, który pieczołowicie zapakowany musiał dojechać do domu, by przelany w słoiki, spokojnie czekał w piwnicy na swoją kolejkę.
Róża cukrowa została utarta, ususzona i dodana do cukru

Z bzu czarnego - wyszedł syrop


Gorąc daje się we znaki, a w cieniu chwytam za szydełko, bądź igłę i powolutku powstają drobne robótki 

Dzisiaj jeszcze spotkanie z przyjaciółmi i powrót do blokowiska ... na mecz ... i  tygodniu mam trochę spraw do załatwienia, zatem będzie trochę bieganiny, a wypad na RODOS tylko by podlać, jak dalej będzie taka susza.
Zastanawiacie się pewnie co ta nazwa oznacza? a to określenie "gimbusów" i bardzo mi się spodobało, kiedy je usłyszałam od wnuczki, a oznacza Rodzinny Ogród Działkowy otoczony siatką.
W warzywniku rośnie marnie ... a kwiatki rozkwitają w błyskawicznym tempie

szarotka
ostróżka
Ponownie zakwitł biały ciemiernik


Uff ... jak gorąco ... nawet ten gość ma dość


Wszystkim dziękuję za odwiedzinki i miłe komentarze, ... i tym co zrezygnowały ... też dziękuję.
Do miłego ...

czwartek, 2 czerwca 2016

Działkowe wieści

Dzisiaj pada a zatem chwila wytchnienia po ostatnich upalnych dniach. Na działce póki co szaleją krety i nornice, niczym nie mogę ich przepędzić, tak wyglądają grządki ...


Z racji pogody kwiatki rozkwitają i przekwitają dosłownie z dnia na dzień



I jeszcze chce się pochwalić takim cudem, które dostałam od blogowych koleżanek


To storczyk ogrodowy. W zeszłym roku wypuścił tylko 2 marne listeczki i nawet potem o nim zapomniałam, przezimował na działce, a teraz miałam nawet zlikwidować skrzyneczkę (wkopana na grządce), w której rośnie, gdy zobaczyłam, że coś wychodzi ... i wyszło ... i zakwitło takie cudo, teraz wypuszcza już listeczki.

Tylko jakoś dziwnie w warzywniku pustki (marchew i pietruszkę siałam już 2 razy), wczoraj patrzyłam to  widać pojedyncze roślinki


To nowa metoda na ujarzmienie kota przy wyciąganiu kleszczy ... bo kto widział kota w podkoszulku ... hihi

Kleszcze wyciągnięte, kot zakropiony ... ucierpiała tylko trochę moja ręka - pogryziona i podrapana ... a kot zdziwiony ... ma się dobrze.

Witam nową obserwatorkę Małgosię X.
Wszystkim dziękuję za odwiedzinki i miłe komentarze.
 
Do miłego ...