... powolutku się powiększa.
Nawet moja wnuczka Madzia pamięta o moim nowym hobby i przywiozła mi naparstek z Kazimierza Dolnego
Te przywiozłam sobie z Austrii
i z Włoch
Natomiast te dostałam od koleżanki z Portugalii
A może któraś z Was może się wymienić, bo w następny weekend będę w Muszynie i na Słowacji, jeśli będą to mogę kupić na wymiankę. Nie mogę zaoferować z Nowego Sącza, bo ostatnio obeszłam wszystkie punkty z pamiątkami i nigdzie nie ma.
Ostatnio u mnie zastój robótkowy. Trochę wpłynął na to upał, a trochę moja nowa sytuacja, mam więcej wolnego czasu i chyba za dużo chcę na raz zrobić i nie nadążam. Powolutku staram się przyzwyczajać i na nowo planować pewne rzeczy.
Przygotowałam sobie trochę hafcików na kartki
Będą jak znalazł, bo znowu przede mną rodzinne imieninki.
Zaczęłam też haftować krzyżykami, dość sporny jak dla mnie, obrazek - ale pokażę dopiero jak będzie gotowy. Powiem tylko tyle, że jest to nie lada wyczyn jak na moje możliwości, ale uparłam się i muszę go mieć.
Wśród obserwatorów witam Bożenkę, która robi ładne rzecz z papierowej wikliny.
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I
PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej
dopingują mnie do pracy.
Zapraszam ponownie.
Do miłego

















