Do tego awaria komputera, utrata większości danych. Aktualnie od 3 tygodni walczę z zapaleniem gardła i krtani, które to cały czas ma nade mną przewagę. Ten post piszę na raty, bo nie mam siły. Nawet na działce nie byłam, nie wiem co tam słychać i widać. Ostatnio jak byłam to kwitły ciemierniki. Najbardziej wkurza mnie słonko za oknem, a ja nie mam siły na nic.
Ogólnie dziękuję wszystkim, którzy o mnie pamiętali.
Beatce
za kartkę, naparstki i dżemik z borówki brusznicy, który dawno już został zjedzony. Muszę przyznać, że taki jadłam pierwszy raz, był smaczny a przypominał trochę żurawinę.
za kartkę, naparstki i dżemik z borówki brusznicy, który dawno już został zjedzony. Muszę przyznać, że taki jadłam pierwszy raz, był smaczny a przypominał trochę żurawinę.
Za świąteczne życzenia i kartki dziękuję
Na początek tyle, co u mnie słychać. Robótkowo ... coś było i to co mam na zdjęciach pokaże w następnym poście.
Dziękuję za pozostawione komentarze i cieplutko Was pozdrawiam