Obserwatorzy

sobota, 5 listopada 2011

Losowanie Candy imieninowo-urodzinowego
Dziękuję wszystkim za udział w moim candy. Bardzo się ciesz, że tyle z Was się zapisało, pozaglądałam na nowe blogi, podziwiałam Wasze jakże różnorodne prace.
A teraz metodą tradycyjną karteczki do miseczki ...
... zamieszanie,  i ....
... szczęśliwcem okazała się ...

helksa pisze...I ja spróbuję szczęścia w losowaniu.
Helksa - gratuluję wygranej i czekam na adres do wysyłki.
Wszystkim Wam dziękuję za udział w zabawie.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Oczywiście zapraszam ponownie.
Joasiu - myśmy zaczęli od Iwkowej, potem Kozieniec, Będzieszyna i Czchów. A Wytrzyszczka pozostała z boku, ale znam tę wioskę, ganiała się tam onegdaj do sklepu i na prom, aby się dostać do Tropia albo Rożnowa.
Daniela - miło mi, że znasz te piękne okolice, czyżbyś też miała tam swoje korzenie...
Cecylia, Visana - miło mi, że podobają się fotki - ale faktycznie wartało się przejść i popodziwiać znane okolice.
Serdecznie pozdrawiam, życzę Wam miłej niedzieli i do miłego.

piątek, 4 listopada 2011

Wróciłam do domu z objazdów bliższych i dalszych. Przy wspaniałej pogodzie odwiedziłam rodzinne strony i groby bliskich. Był czas zadumy, ... wspomnień i powrotu do "dawnych czasów". Były tez spotkania w realu z rodziną i znajomymi. Ale to wszystko szybko minęło i czas powrócić do rzeczywistości i pracy "wszelkiej".
A po drodze .... nie mogłam sobie odmówić "prywatnych spacerów"


Czchów, niewielkie miasteczko w  woj. małopolskim, w powiecie brzeskim, na pograniczu Pogórza Wiśnickiego i Rożnowskiego. Położone przy drodze krajowej 75 nad Dunajcem i sztucznym zbiornikiem  Jeziorem Czchowskim, które powstało w wyniku spiętrzenia wód Dunajca. W średniowieczu zyskało sobie przydomek "Bramy Gór". 1 stycznia 2000 Czchów odzyskał utracone w 1928r.prawa miejskie. Ślady najdawniejszego osadnictwa w rejonie miasta sięgają czasów państwa wielkomorawskiego. Z osadnictwem czeskim niekiedy jest wiązana nazwa miasta, występująca w dokumentach od XIII wieku. także w formie Czechou, Cechou, Cehiov.

Zamek w Czchowie, a właściwie to zachowały się tylko resztki murów obronnych i baszta. Budowla powstała w pierwszej połowie XIII wieku przy osadzie, której istnienie Wincenty Kadłubek odnotował między 1208 a 1218 rokiem.


na tym zdjęciu w oddali widać jezioro w okolicy Łososiny


Joasiu - ten sumak jest u syna w ogródku. Co roku tak pięknie się wybarwia i cieszy oko.
Wszystkim odwiedzającym dziękuję za miłe słowa i zapraszam ponownie.
Pozdrawiam i do miłego.

piątek, 21 października 2011

Nie wiem co się dzieje, ale u mnie na blogu jakieś czary-mary. To, że mam kłopoty z moim "dziadkiem-komputerem" to wiem ale, żeby zdjęcia te już wcześniej wstawione znikały, to jeszcze nie bywało. Czy Wam tez się coś takiego zdarza? Nie ma też swoich obserwatorów ...?
A teraz do rzeczy.
Zlałam dzisiaj sok z wcześniej nastawionej pigwy. Zdjęcia nie chcą się wgrać.
Skończyłam zamówioną serwetkę, robiona z Maxi ecri
I jeszcze muszę się pochwalić zawartością wygranego cany u Eli
śliczne pudełeczko z bliska
Ale to nie wszystko. Największą przyjemność Ela sprawiła mi przygotowanym prezentem imieninowym, zreszta co będę opisywać, zobaczcie same
 Elu, jeszcze raz bardzo dziękuję, bo sprawiła mi niesamowitą radość.
 I jeszcze prywatna przesyłka od Ewy. Ewcia barwinek i cebulki wsadzone. Mają rosnąć, a za przydasie dziękuję.

Przepraszam, ale dzisiejsza 40 minutowa walka z komputerem niczemu dobremu nie służy, dlatego po prostu kończę. Dziewczyny przepraszam, może jutro uda mi się odpowiedzieć na Wasze komentarze.
Serdecznie dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.

sobota, 15 października 2011

Wszystkim Jadziom, Jagusiom, Jadwisiom, Jadwigom
składam Najserdeczniejsze Życzenia -
zdrowia, szczęścia i słodyczy- Danusia Wam życzy


Dzisiaj króciutko, ale pokaże co między innymi zrobiłam dla swoich Jadwig:


 Wszystkim życzę dobrego dnia i miłego odpoczynku.

czwartek, 13 października 2011

Dzisiaj "robótki kulinarne" w postaci początków nalewki z pigwy.
Na działce mam pigwowca, zebrałam niewiele ponad kilogram dojrzałych owocków (krzaczek jest dwuletni), a do tego dostałam od Halszki prawdziwą pigwę i przepis, a wygląda ona tak (to mniejszego to pigwowiec - do porównania):
 ... nawet żywą biedronkę dostałam
 ... i naleweczki (pyyycha) w prezencie imieninowym

.. a tak wyglądała cała zawartość wielkiej paki
 
Halszka pięknie dziękuję.
.. a tu już obrana, pokrojona, zasypana cukrem ... i będzie sobie stała ....spokojnie w kąciku

Joasiu, na wszystko w swoim czasie ... przyjdzie na to czas....

Wszystkim Wam dziękuję na odwiedziny i pozostawione komentarze. Zapraszam ponownie.

niedziela, 9 października 2011

Dzisiaj tylko sama karteczka wykonana na szybko, bo taka nieprzewidziana potrzeba.

Zaproszenie do znajomych tuż po imieninach pani domu i stąd owa kartka jako dodatek. Myślę, że się spodoba.
A za oknem szaro, buro i chłodno, cóż przecież ... już jesień.

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe słowa, serdecznie pozdrawiam i zapraszam ponownie.

Dla Was

piątek, 7 października 2011

Po kolejnych już zmaganiach z awariami mojego "staruszka kompa", mogę wreszcie pokazać jakie wspaniałości dostałam od Alinki. Kochana dziękuję Ci za dobre serduszko i za wszystkie przydasie

.. i pochwalić się wygraną z candy u Fussi.  Dziękuję za te cudowności i nie mogę się na nie napatrzyć.



Jeszcze raz dziękuję i mam dla Was kwiaty

Wszystkim pozdrawiam i ponownie zapraszam.