Obserwatorzy

czwartek, 23 lipca 2015

Rokaporena i Cascia

Jadąc dalej autostradą słońca, w prowincji Perugia w rejonie Umbria docieramy do malowniczo położonej malutkiej górskiej miejscowości - Roccaporena. Widoki jakie tu zastałam są cudowne; wszędzie naokoło góry


Na jednym z domów jest zegar słoneczny

z napisem "Sine Sole Sileo" co w przełożeniu na nasz język znaczy: " bez słońca milczę"...

To wnętrze domu rodzinnego

To tu na przełomie XIV i XV w. urodziła się i żyła Margarita (Rita). Jej marzeniem było wstąpienie do klasztoru, jednak rodzice chcąc zapewnić Jej dobra przyszłość, zdecydowali inaczej i w wieku 12 lat poślubiła  Paola Manciniego, człowieka o trudnym, wybuchowym charakterze i mającego wielu wrogów. Po tragicznej śmierci męża a potem synów, mimo wielu przeciwności wstępuje do klasztoru w nieopodal położonej Casci. 
Casia leży w odległości 5 km od Rokaporeny, na wysokim wzgórzu 

co sprawia, że roztaczający się zeń widok zapiera dech w piersiach

Aby dostać się na górę, z parkingu jedziemy schodami ruchomymi a potem jeszcze windą pokonujemy kilka pięter w górę. Na szczycie zbudowano Sanktuarium,

w którym w sarkofagu z 1457r. spoczywa niezniszczone ciało świętej


Byłam tu już drugi raz; urzekło mnie piękno tego rejonu, cisza, spokój i niezwykła gościnność mieszkańców. Chciałabym tu wrócić ... ale na dłużej ... wrażenia stamtąd wyniesione na długo pozostaną w mojej pamięci.

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej dopingują mnie do pracy. 


Do miłego ...

15 komentarzy:

  1. Wspaniała wycieczka, piękne widoki. Wiem jak ślicznym krajem są Włochy, bo miałam przyjemność tam być.

    OdpowiedzUsuń
  2. Danuś, ale cudna podróż. Jak mi się też marzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę, by Twoje marzenia się też się spełniły.

      Usuń
  3. Wspaniała podróż :) Uwielbiam klimat Italii, ale sami włosi są dla mnie za głośni :) Jak Ty Danusiu jeździsz na te wyprawy, z przyczepą czy wynajmujesz noclegi w różnych miejscach?
    Pozdrawiam Danusiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, Włosi są rozdarci ...
      Ewuś ja jeżdżę grupą zorganizowaną, bo wszystko mamy zagwarantowane - jedzenie, noclegi, przewodnika i jest to na moją kieszeń ... teraz tylko w Pompejach dodatkowo trzeba było zapłacić za tamtejszego przewodnika. Janie lubię leżeć w jednym miejscu i taka forma objazdowa mi odpowiada. Tym razem było to 9 dni, 10 wracaliśmy do domu.
      Buziaczki:)

      Usuń
    2. To taka wycieczka jest wspaniała :) Jak nie trzeba się martwić o nocleg i jedzenia przygotowywać samemu na kampingu :)))
      Buziolki :)

      Usuń
  4. piękny miałas urlop i podziwiam , że pamietasz takie szczególy z te wycieczki . Fajnie było przenieść sie na chwilę do Włoch.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, teraz pamietam więcej, bo w niektórych miejscach byłam po raz drugi.
      Pozdrowionka:)

      Usuń
  5. Piękne widoki ,tam niestety nie dotarłam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś, jeszcze wszystko przed Tobą :)

      Usuń
  6. Ciekawe miejsce...wspaniale móc tak podróżować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne miejsce!
    Pozdrawiam Danusiu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała podróż,ciekawe miejsca...też wolę objazdową formę takiej już wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejna wspaniała wycieczka, bardzo dziękuję. U mnie w tym roku bez urlopu wyjazdowego - przynajmniej dzięki Tobie "gdzieś się poruszam". Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń