Obserwatorzy

wtorek, 16 października 2012

Zawsze myślałam, że "szewskie" są poniedziałki, a mnie dopadł "szewski wtorek".
Weselne emocje opadły. A wczoraj trochę roboty na działce, bo przecież trzeba było wykorzystać dzień wolnego i piękną pogodę. Były zbiory późnych jabłek, marchewki i selera. Dzisiaj już normalny dzień pracy i załamanie pogody, które mnie wykończyło. Po południu po prostu padłam i dopiero chwila snu postawiła mnie na nogi.
Co do wesele - było cudownie, 2 dni fantastycznie spędzone, młodzi szczęśliwi i zadowoleni, cóż można więcej powiedzieć, jedno słowo super!.
Hit wesela, to ....
czyż nie apetycznie wyglądała?, a jaka była dobra, mięciutka, cieplutka, pyycha.
A reszta, to same wiecie, jedzonko, tańce, toasty itd, itp.

Teraz schematy "prezentowych" serwetek, o które prosiłyście:
- duża, z tym, że obrobienie wokół dodałam sama, bo to które jest mi się nie podobało
zbliżenie wzoru  


- mała
 
 
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Zapraszam ponownie.
Do miłego


5 komentarzy:

  1. Bo "szewski" jest pierwszy dzień pracy po wolnym ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świnka smacznie wyglądała :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka była mniamuśna, aż mi teraz ślinka leci

      Usuń
  3. Fajnie,ze wszystko się udało:)

    OdpowiedzUsuń