To i owo, czyli wszystkiego po trochę
Nareszcie maj, wszystko kwitnie i jest zielono. Spadł nawet upragniony deszcz, czyli już na serio zaczęła się robota na działce. Nasiona w ziemi, pomidorki w tunelu, trawa skoszona, teraz należy tylko czekać aż pierwsze jarzynki zaczną wschodzić.
A tu całość
Koleżance zrobiłam serwetki dla Jej mamy. Kolor ecri, nitka Cable5, szydełko 1,25.
A, coby nie było tak słodziutko i błogo, to w ubiegłą sobotę wieczór przyszła sąsiadka z dołu i oznajmiła, że u niej kapie z sufitu i ... zaczęło się ....poszukiwanie hydraulika. Jak go znaleźć, skoro większość ludzi miała wolne, ale w końcu się udało, przyszedł co nieco zakręcił. W poniedziałek miał być koniec prac, a dzisiaj środa prawie się kończy, a my mamy taka ładną łazienkę
Podobno jutro ma przyjść odpowiedni brodzik ... i ... zobaczymy ... do soboty już niedaleko ...
Cieszę się, że spodobały się Wam moje zakładki, bo powolutku powstają następne. Chętnych zapraszam na "Rozdawajkę serwetkową".Zapisy tu.
Witam nowe obserwatorki.
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I
PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej
dopingują mnie do pracy.
Zapraszam ponownie.
Do miłego