Już doszło ….
Karteczka i koszyczek na imieniny, a z tego co wiem, to solenizantka zadowolona, a ja się cieszę, że mogłam Jej sprawić radość.
U nas niesamowity upał, żar dosłownie leje się z nieba, wymarzona pogoda dla wszystkich rozpoczynających wakacje i urlopy.
Oj poszło by się, poszło … ale urlop dopiero w sierpniu i cóż, trzeba cierpieć i popijać wodę.
Moje wnuki znakomicie wypadły w szkole, Madzia świadectwo z czerwonym paskiem i 5 klasa, Mateuszek 1 klasa i ukończona Dziecięca Akademia w Sądeckiej Szkole Biznesu z wyróżnieniem. Jednym słowem spisały się dzieciaki i zasłużyły na … babeczki z owocami i czekoladą, które upiekłam i przy okazji prawie sama się upiekłam, bo było strasznie gorąco, ale cóż czasem trzeba się poświecić. Dobroci strasznie szybko zniknęły, a dzieciska zadowolone.
Działkowo też gorąco i sucho, a dzisiaj nawet wody nie było, dobrze, że jeszcze trochę ostało się w beczce i można było podlać pomidory, kwiatki niestety muszą poczekać.
Serdecznie witam nowe obserwatorki.
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Zapraszam ponownie.
Do miłego