Mam, mam... wyszyłam pierwszego w życiu motylka haftem matematycznym
Zdjęcie nie najlepsze, z komórki, ale trudno ... na technikę czasem nie ma rady.
Jestem z siebie dumna, bo po wielu próbach, nareszcie mi się udało.
Pogoda fatalna, wczorajsza impreza zupełnie nieudana, deszcz, zimno, błoto ...
i zmoknięta róża
Pozdrawiam serdecznie i Wszystkim Wam życzę pogody.
Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze, które zawsze bardzo mnie cieszą.
PS. Wszystkie osoby zainteresowane nasionkami muszą uzbroić się w cierpliwość, nasionka muszą dojrzeć, a pogoda, wszyscy wiemy jaka jest i jaka zapowiadają.
Halszka, jeśli tu zaglądniesz, to proszę wyślij adres. Pozdrawiam:)
Obserwatorzy
poniedziałek, 4 lipca 2011
środa, 29 czerwca 2011
Impreza w sądeckim Skansenie
Jak tylko w niedzielę dopisze pogoda, to wybieram się do naszego skansenu na imprezę plenerową zatytułowaną „Odpustowy świat - święto i zabawa”.
Co nieco zrobiłam, drobiazgi jeszcze "kapią się w krochmalu", a to kilka serwetek:
Wnet dojrzeją nasionka "krzewu Mojżesza" - chętnych proszę o kontakt, bo trzeba je zaraz po zbiorze wysiać
U nas dzisiaj (a w zasadzie to od poniedziałkowej nocy) bardzo padało...a dla poprawienia nastroju... jeszcze trochę fotek z działki
A co będzie po deszczu...? pojedziemy ... jak przestanie,...no i zobaczymy. Jest porzeczka czerwona do obrania, może trochę wiśni i zaczyna eis malina .. tylko deszczu -już dość (przynajmniej u nas) , nie padaj.
Dziękuję Wam za komentarze dot. moich pierwszych kartek.
Dziękuje Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Pozdrawiam:)
Jak tylko w niedzielę dopisze pogoda, to wybieram się do naszego skansenu na imprezę plenerową zatytułowaną „Odpustowy świat - święto i zabawa”.
Co nieco zrobiłam, drobiazgi jeszcze "kapią się w krochmalu", a to kilka serwetek:
Wnet dojrzeją nasionka "krzewu Mojżesza" - chętnych proszę o kontakt, bo trzeba je zaraz po zbiorze wysiać
U nas dzisiaj (a w zasadzie to od poniedziałkowej nocy) bardzo padało...a dla poprawienia nastroju... jeszcze trochę fotek z działki
A co będzie po deszczu...? pojedziemy ... jak przestanie,...no i zobaczymy. Jest porzeczka czerwona do obrania, może trochę wiśni i zaczyna eis malina .. tylko deszczu -już dość (przynajmniej u nas) , nie padaj.
Dziękuję Wam za komentarze dot. moich pierwszych kartek.
Dziękuje Wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Pozdrawiam:)
niedziela, 19 czerwca 2011
piątek, 17 czerwca 2011
Nadeszła chwila, aby się pochwalić wygranym mega-candy u Mellan
Zdjęcie wkleiłam za zgodą Millu. Słuchajcie, dostałam same śliczności, tylko m.in. walizeczka z przydasiami i super nożyczki. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
A teraz trochę działkowo - pogoda dzisiaj nie była mi przychylna.
W czasie jak byłam w pracy, to świeciło słońce, a po południu lało "jak z cebra" i przeszły dwie burze. Czyli z przyjemności grzebania na działce wyszło .. nici, pozostały tylko zdjęcia
- na tych 2 zdjęciach powyżej - to dyptam, inaczej "krzew Mojżesza", różowy częściowo a biały cały wyhodowany przeze mnie z nasionek. Obydwa są bardzo ładne, mają charakterystyczny zapach przypominający cytrynę, a w upalne dni unosi się nad nimi coś w rodzaju "gorejącej mgły". Poza tym mają dość charakterystyczne nasionka, czarne i lśniące, wielkości małego pieprzu i umieszczone w takich małych koszyczkach.
I co by nie było,że mam same kwiatki, to poniżej moja pietruszka, wreszcie wzeszła a 3-go siewu.
A tak mamy za płotem:
Wszystkim dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Serdecznie pozdrawiam:)
Zdjęcie wkleiłam za zgodą Millu. Słuchajcie, dostałam same śliczności, tylko m.in. walizeczka z przydasiami i super nożyczki. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
A teraz trochę działkowo - pogoda dzisiaj nie była mi przychylna.
W czasie jak byłam w pracy, to świeciło słońce, a po południu lało "jak z cebra" i przeszły dwie burze. Czyli z przyjemności grzebania na działce wyszło .. nici, pozostały tylko zdjęcia
- na tych 2 zdjęciach powyżej - to dyptam, inaczej "krzew Mojżesza", różowy częściowo a biały cały wyhodowany przeze mnie z nasionek. Obydwa są bardzo ładne, mają charakterystyczny zapach przypominający cytrynę, a w upalne dni unosi się nad nimi coś w rodzaju "gorejącej mgły". Poza tym mają dość charakterystyczne nasionka, czarne i lśniące, wielkości małego pieprzu i umieszczone w takich małych koszyczkach.
I co by nie było,że mam same kwiatki, to poniżej moja pietruszka, wreszcie wzeszła a 3-go siewu.
A tak mamy za płotem:
Wszystkim dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Serdecznie pozdrawiam:)
środa, 8 czerwca 2011
Jakiś czas temu na blogu joasi zobaczyłam drewniane klamerki robione przez stolarza na zamówienie. Szukałam takich od pół roku i wreszcie udało mi się je kupić u Joasi. Są bardzo starannie wykonane.
Dorobiłam do nich sukieneczki ....
... i powstał ...
Wymaga jeszcze trochę dopracowania, tudzież zrobienia aureolki ... i będzie jak znalazł na choinkę, a zaczepione na gałązce mogą na niej stać. .Pomysł podpatrzony w necie. Dziękuję ślicznie za odwiedziny i pozostawione komentarze.
Pozdrawiam:)
czwartek, 2 czerwca 2011
Na bazarku spotkałam dzisiaj pewnego "bardzo miłego pana". Co ona tam robił? - nie wiem.
Czego szukał? - też nie wiem. Ale za to był bardzo duży i gruby i ...chyba mu było troszkę za gorąco. A kto to??? zobaczcie sami.
I jeszcze muszę się pochwalić wygranym candy imieninowym u iwonka150
Dopiero w realu zobaczyłam pierwszy raz kartkę wyszytą haftem matematycznym i bardzo, ale to bardzo mi się podoba, zreszta pozostałe rzeczy też. Mam motywacje do nauki tego haftu.
Iwonka, jeszcze raz bardzo dziękuję.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe słowa pozostawione w komentarzach.
Pozdrawiam serdecznie:)
Czego szukał? - też nie wiem. Ale za to był bardzo duży i gruby i ...chyba mu było troszkę za gorąco. A kto to??? zobaczcie sami.
I jeszcze muszę się pochwalić wygranym candy imieninowym u iwonka150
Dopiero w realu zobaczyłam pierwszy raz kartkę wyszytą haftem matematycznym i bardzo, ale to bardzo mi się podoba, zreszta pozostałe rzeczy też. Mam motywacje do nauki tego haftu.
Iwonka, jeszcze raz bardzo dziękuję.
Dziękuję wszystkim za odwiedziny i miłe słowa pozostawione w komentarzach.
Pozdrawiam serdecznie:)
niedziela, 29 maja 2011
W przerwie pomiędzy pracą - domem - i działką, wydziergałam taki bieżniczek
Pogoda ostatnio u nas niesprzyjająca, całą sobotę padało i grzmiało. Burza z małymi przerwała trwała chyba z 3 godziny. Ostatnio nawet padał grad. Nic nie chce rosnąć, a do niszczycielskiego kreta dołączają ślimaki i mszyce. Może będzie, bo tak zapowiadają, chociaż ze dwa dni pogody, to wyzwę te szkodniki na pojedynek. A jaki będzie wynik, to się wkrótce okaże.
A tak wyglądają nasze grządki, bo chcę by chociaż jarzynki powschodziły - a tu noce zimne
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę duże słoneczka.
Pogoda ostatnio u nas niesprzyjająca, całą sobotę padało i grzmiało. Burza z małymi przerwała trwała chyba z 3 godziny. Ostatnio nawet padał grad. Nic nie chce rosnąć, a do niszczycielskiego kreta dołączają ślimaki i mszyce. Może będzie, bo tak zapowiadają, chociaż ze dwa dni pogody, to wyzwę te szkodniki na pojedynek. A jaki będzie wynik, to się wkrótce okaże.
A tak wyglądają nasze grządki, bo chcę by chociaż jarzynki powschodziły - a tu noce zimne
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę duże słoneczka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


































