Obserwatorzy

piątek, 22 listopada 2013

Oprawiony obrazek ... i

Nareszcie oprawiony, a ja jestem bardzo zadowolona, że jest mój, teraz dopiero ma swój urok.
Tak się teraz prezentuje
W robieniu zdjęć nie jestem mocna, a poza tym dzisiaj słoneczko i po całym mieszkaniu ganiałam, by zrobić odpowiednią fotkę.
Poza tym poczyniłam zakupy tego i owego
Co z tego powstanie?, oto jest dobre pytanie
Zaczynam robić porządki, pudełeczko już jest i w miarę przybywania nitek będę nawijać na bobinki i dokładać.

Dotychczasowa plątanina nitek troszkę mnie już wnerwiła, bo tu pudełeczko, tu woreczek, a jak przyszło coś zrobić, to i tak trzeba było nieźle się naszukać. 



Witam serdecznie nowe obserwatorki: John, Celinę, Ursę i Edytę - rozgościcie się.


DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej dopingują mnie do pracy.
Zapraszam ponownie.
Do miłego

wtorek, 19 listopada 2013

Ostatnie jesienne dni na działce.
Dzień wolny a zatem czas na działkę.

Troszkę słońca, ostatnie grabienie, cięcie drzewa i małe ognisko. Posprzątałam trochę w altance i pozbieraliśmy wszystko, co może zimą przemarznąć. Po południu nie było już tak fajnie, ale w altanie cieplutko, zapalone w angielce, tylko brak wody - obiadku nie było, ale były kanapki do podziału z kotami.  
Jak pochodziłam po działce, to momentami miałam wrażenie, że na działce bliżej do wiosny, niż do zimy - kwitną pierwiosnki, fiołki, stokrotki, pączki ma bergenia  a nawet pigwowiec i wychodzą żonkile. Coś przyroda się pomyliła.

Nasze kotki "zafutrowały" się już na zimę, a tak dziś przeszkadzały,  że nie szło się od nich opędzić. Chodziły za nami jak pieski i wszędzie było ich pełno.
Trochę za wcześnie robi się ciemno i niestety trzeba było wracać do miasta.
A mnie jest szkoda lata ....

Witam nowe obserwatorki, czyli Ewę, karolky, Anię, Efkaraj, Bea, Dominique. Miło mi Was gościć.

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej dopingują mnie do pracy.
Zapraszam ponownie.
Do miłego

sobota, 16 listopada 2013

Przyszła pora ...
W zasadzie to koleżanka "zmusiła" mnie do zrobienia pierwszych ozdób świątecznych.
Miały być bez kokardek i ozdób, i są. Prościutko ściągnięte z suszarki. Zawieszki kupione w Empiku.
Ozdóbki już wydane a jutro lecą do Irlandii.
Prezentowały się tak:

Cieszy mnie fakt, że już tyle z Was zapisało się na urodzinowe candy, zapraszam kolejne osoby.

Witam nowe obserwatorki:  Renatę, babcię, Aurinkę, Sollerę, Aleksandrę i Monikę - cieszę się, że do mnie trafiłyście.


DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej dopingują mnie do pracy.
Zapraszam ponownie.
Do miłego

wtorek, 12 listopada 2013


Minął roczek … drugi ….. trzeci … i już dalej leci ...

Tak minęło całe trzy lata od założenia bloga i z tej okazji zapraszam na candy niespodziankę.



Zasady candy są Wam dobrze znane, ale przypomnę:
1. Zostaw komentarz pod tym postem.
2. Umieść baner na swoim blogu oraz podlinkuj do tego wpisu.
3. Osoby, które nie mają bloga proszę o pozostawienie w komentarzu e-maila.

Miło mi będzie jeśli zostaniesz moim obserwatorem. 

Na osoby chętne czekam do 07 grudnia.

czwartek, 7 listopada 2013




 
DZIĘKUJĘ

Dziewczyny, bardzo Wam wszystkim dziękuję za tyle wspaniałych komentarzy zostawiłyście pod ostatnim postem. Bardzo mnie ucieszyły wszystkie Wasze opinie i porady.

Obrazek już wyprany i wyprasowany, jak wydobrzeję (jakieś wstrętne choróbsko mnie ostatnio zmogło), to biorę się za oprawę i znowu będę się chwalić.

Przesyłam buziaki.

piątek, 25 października 2013

Huurraa! .. udało się ... skończyłam 
Pamiętacie zapewne jak pisałam, że wzięłam się za większy obrazek, który bardzo mi się spodobał. Droga do celu była dłuuga i mozolna. Jak dla mnie było dużo machania igłą. Każdą wolną chwilę poświęcałam na xxx. Zaparłam się okrutnie, a dzisiaj wbiłam ostatnie krzyżyki i mam. Taki surowy, zmięty i nie oprawiony .. i pokażę
 

Zdjęcia troszkę ciemne, ale u nas dzisiaj pogoda mglista i szara. Ganiałam  po całym mieszkaniu, żeby zrobić zdjęcia.
Wiele z Was powie, że to pestka wyszyć taki obrazek, ale dla mnie było to nie lada wyzwanie.
Mam do Was jeszcze pytanie, a co dalej? mam wyprać w wodzie letniej, czy zimnej i czy wykrochmalić przed oprawieniem?  Proszę o rady, bo to mój pierwszy haftowany obrazek.

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej dopingują mnie do pracy.
Zapraszam ponownie.
Do miłego

czwartek, 24 października 2013

Niech się spełnią dziecięce marzenia    ...  i buźki będą uśmiechnięte

Zrobiłam i wysłałam kartki urodzinowe dla chorych dziewczynek: 6-letniej Oliwki i 3-letniej Majki



DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY OBSERWUJĄCYM, CZYTAJĄCYM I PISZĄCYM.
Pozostawione przez Was komentarze jeszcze bardziej dopingują mnie do pracy.
Zapraszam ponownie.
Do miłego